czytadlo

G‚ƒ„…‚ PŠŠˆ‰Š
Wydział Nauk Społecznych
Uniwersytet Gdański
A™†‡ K–ƒŠ
Akademia Marynarki Wojennej
Gdynia
Polska polityka morska za panowania
ostatnich dwóch Jagiellonów i jej pokłosie
Motto:
Polska jest jak wielkie drzewo, którego korona tkwi
w Karpatach, ośrodkiem pnia jest Wisła, a korzenie
tkwią mocno w Bałtyku. Gdyby odciąć dostęp do morza
– drzewo uschłoby, pozbawione korzeni. Dlatego morze
to jest źródłem egzystencji Polski*.
Streszczenie: Morze Bałtyckie stanowiło ważny punkt na mapie państwa
polskiego, stąd też zmagania o dostęp do niego ukształtowały myśl morską
już u jego zarania. Zygmunt Stary jako pierwszy król Polski docenił
posiadanie własnej ;oty wojennej. Politykę morską ojca prowadził
Zygmunt August, naczelny admirał polskiej ;oty wojennej. Po śmierci
Zygmunta Augusta strażnikom morskim przewodził starosta pucki
pułkownik Ernest Wejher. Panowanie Stefana Batorego nie przyczyniło
się do pogłębienia aspiracji morskich Rzeczypospolitej, a panowanie
Zygmunta III Wazy oraz panowanie jego synów, Władysława IV i Jana
Kazimierza wypełnione były walkami ze Szwecją o stan posiadania nad
Bałtykiem. Złoty Wiek był chlubnym epizodem w morskich dziejach
Rzeczypospolitej.
Słowa klucze: artykuły morskie, dominium maris, ;ota kaperska,
In;anty, kaper, strażnik morski, Złoty Wiek.
Ponad 10 wieków istnienia państwa polskiego, to jednocześnie 1000 lat naszych
morskich tradycji. Naród polski, dla którego kolebką były ziemie leżące
nad Bałtykiem między dorzeczami Odry i Wisły, zapisał w swej historii wiele
€Ž™Š† „™†n€‰Šƒ
…‡ <<<Š
* Z przemówienia ambasadora RP w Wielkiej Brytanii Edwarda Raczyńskiego w dn. 1 października
1936 r. na bankiecie po wodowaniu ORP „Błyskawica” w stoczni Cowes; zob. Kadry
morskie Rzeczypospolitej, red. J. Sawicki, Gdynia 1996, t. 2, s. 61.
226 Grzegorz Piwnicki, Adam Klein
pięknych kart czynami na morzu. Tak się złożyło, że przeważał w ciągu wieków
czyn zbrojny, niejednokrotnie trzeba było orężem zdobywać dostęp do morza.
Znaczenie wybrzeża bałtyckiego dla siły Polski oraz jej rozwoju gospodarczego
doceniali już pierwsi władcy piastowscy.
Pierwszy historyczny władca Polski Mieszko I ok. 970 r. rozciągnął swoje
panowanie na Pomorze Zachodnie, jego syn Bolesław w 997 r. wysłał św. Wojciecha
na Pomorze Wschodnie, a w 1000 r. ustanowił na Pomorzu Środkowym
biskupstwo w Kołobrzegu. Tym samym u zarania państwa polskiego całe Pomorze
znalazło się w jego granicach administracyjnych. Politykę tę kontynuował
Bolesław Krzywousty w czasie swego panowania.
Po jego śmierci w wyniku rozbicia dzielnicowego, państwo polskie uległo
znacznemu osłabieniu. Konsekwencją tego było usamodzielnienie się Pomorza
Zachodniego, a Pomorze Wschodnie opanował Zakon Krzyżacki. Polacy nigdy
nie pogodzili się z utratą dostępu do morza i prowadzili walkę o odzyskanie
ziem pomorskich. Świadomość przynależności tych ziem do Polski przetrwała
całe pokolenia.
Przez wiele następnych wieków Polska walczyła o dostęp do Bałtyku. W walkach
tych toczono zwycięskie bitwy, powstała polska ;ota wojenna, rodziły się
tradycje morskie narodu. Rosło zrozumienie roli i znaczenie posiadania własnego
dostępu do morza.
W okresie kiedy państwo nasze posiadało szeroki dostęp do wybrzeża morskiego,
a zatem od XV do XVIII w. zajmowało ono znaczące miejsce w Europie,
nawet mocarstwowe. Rozkwitała gospodarka, kultura i powiązania międzynarodowe
Polski poprzez drogi morskie. Od czasów drugiego pokoju toruńskiego
(1466 r.) nastąpił szybki rozwój gospodarczy Polski zwany przez potomnych
Złotym Wiekiem. Wtedy wystawiono ;otę wojenną, budowano okręty i porty.
Ważną rolę w prowadzeniu polskiej polityki morskiej odegrała Komisja
Morska i program Polskiego Dominium Maris Baltici. Działania te zostały poparte
przez sejm polski – jako najwyższy organ władzy w państwie. Poparciem
tego typu polityki było m.in. podjęcie wielu uchwał w sprawach morza oraz
nadanie szlachectwa zasłużonym kapitanom królewskiej ;oty.
Król Zygmunt Stary jako pierwszy monarcha Polski docenił posiadanie własnej
stałej ;oty wojennej. On też po raz pierwszy w naszych dziejach wprowadził
sprawę budowy ;oty do programu polityki państwowej. Utworzona ;ota
królewska liczyła kilkanaście jednostek średniej wielkości i głównym jej celem
było zwalczanie linii komunikacyjnych Moskwy, Krzyżaków i Duńczyków1. Dla
podkreślenia odrębności tej ;oty król sam wystawiał listy kaperskie, w których
załogi okrętów kaperskich nazywał milites nostri maritimi (nasi żołnierze morscy).
Pierwsza wzmianka o królewskim żołnierzu morskim pochodzi z 1517 r.,
kiedy to kapitan Adrian Flint został zatrzymany przez Duńczyków w Wyborgu.
Zygmunt zażądał wtedy nie tylko zwolnienia Flinta i jego 12 ludzi, ale również
1 T. Górski, Flota Jagiellonów i Wazów, Gdańsk 1989, s. 104‒105.
Polska polityka morska za panowania ostatnich dwóch Jagiellonów… 227
okrętu kapitana i zdobycznej jednostki wraz z towarem, stwierdzając, że Flint
za jego pozwoleniem zagarnął Moskali na morzu2.
Służba żołnierzy morskich Zygmunta Starego trwała tylko kilka lat. Po zakończeniu
kolejnej wojny z Zakonem Krzyżackim i zawarciu rozejmu z Moskwą
w 1522 r., niepotrzebną już ;otę kaperską rozwiązano3. Odtąd już
do końca swego panowania król nie widział potrzeby wznowienia działalności
morskiej, gdyż w jego planach ;ota nie odgrywała żadnej roli jako czynnik
umacniający dostęp Polski do morza i zapewniający obronę granic morskich
oraz zamorskiego handlu Rzeczypospolitej. Wymownym przejawem niedoceniania
spraw morskich była też rezygnacja w 1526 r. z części Półwyspu Helskiego
na rzecz Gdańska. Tym samym Rada Miejska Gdańska kontrolowała całe
Wybrzeże polskie, bo dzierżawiła także od króla starostwo puckie4. Sytuacja
ta powodowała, iż główna uwaga gdańszczan koncentrowała się na uprawianiu
pośrednictwa i obronie monopolu ludności Gdańska dla jego uprawiania5.
Jagiellonowie odzyskując Pomorze nie doceniali więc korzyści i znaczenia
sprawowania faktycznego władania nad Bałtykiem, oddając je mieszczanom,
ufając w ich dobrą wolę.
W 1561 r. Zakon Kawalerów Mieczowych został rozwiązany, a mistrz Gotard
Kettler poddał In;anty Litwie i Polsce.
O kraj ten Rzeczpospolita toczyła następnie długie i wyczerpujące wojny
najpierw z Moskwą, Szwecją i Danią w wojnie północnej (1563‒1570), a później
za panowania Zygmunta III ze Szwecją.
Moskwa prawie natychmiast po opanowaniu Narwy (11 maja 1558 r.) rozwinęła
„żeglugę narewską”, stając się poważnym konkurentem dla portów inflanckich,
które poczęły szybko podupadać.
W tej sytuacji G. Kettler, jako lenny książę, wspólnie z Zygmuntem Augustem
podjął w 1560 r. akcję morską przeciwko „żegludze narewskiej” powołując
;otę kaperską. Obok kaprów in;anckich na Bałtyku pojawili się więc „strażnicy
morza” Zygmunta Augusta na czele z Mateuszem Scharpingiem i Michałem Figenowem.
Działali oni w oparciu o Gdańsk, ale głównie na wodach in;anckich.
Jak z tego wynika, bałtycka polityka Zygmunta Augusta związana była przede
wszystkim z walką o In;anty. Odciągała ona uwagę króla od bardziej istotnych zagadnień
Pomorza i Prus, które dążyły do zacieśnienia swych związków z macierzą.
Wprawdzie za namową najbliższych doradców Zygmunt August powołał
;otę wojenną na zasadzie kaperskiej, podobnie jak to uczynił jego poprzednik
Zygmunt Stary, to jednak myśl użycia jej przede wszystkim na przybrzeżnych
wodach in;anckich nadawała jej charakter tymczasowości6.
2 K. Lepszy, Dzieje ~oty polskiej, Gdańsk 1947, s. 43.
3 S. Bodniak, Żołnierze morscy Zygmunta Augusta (1517‒1522), „Nautologia” 1970, nr 1‒2,
s. 42‒43.
4 W. Odyniec, Starostwo puckie 1546‒1678, Gdańsk 1961, s. 53.
5 T. Ocioszyński, Rozwój żeglugi i myśli morskiej, Gdynia 1968, s. 284.
6 H. Łowmiański, Polityka Jagiellonów, Poznań 2006, s. 571 i nast.
228 Grzegorz Piwnicki, Adam Klein
Przyjęcie programu polskiego dominum maris Baltici zakładającego rozbudowę
;oty wojennej i sprawowaniu władzy zwierzchniej nad wybrzeżem
i wodami terytorialnymi wiązane było z aktywną polityką Zygmunta Augusta
na Bałtyku7. Celem tej polityki było m.in. rozbudzenie świadomości morskiej
szlachty. Władca ten, chcąc uniezależnić się w zmaganiach o In;anty od Gdańska
przeniósł 27 lutego 1567 r. bazę nowej ;oty kaperskiej do Pucka. Zwierzchnictwo
nad ;otą powierzył początkowo dwóm komisarzom, a potem staroście
puckiemu Janowi Kostce. Fakt ten wpłynął na rozwój gospodarczy miasta.
Odtąd miasto stało się arsenałem i twierdzą morską8. Rozpoczęto tu również
w późniejszym okresie budowę okrętów wojennych.
Jan Kostka przygotował plan rozwoju ;oty królewskiej. W tym celu zamierzał
rozbudować port w Pucku, aby być całkowicie niezależnym od Gdańska.
Puck został więc wykupiony spod zastawu rady gdańskiej. Jednak na skutek
interwencji Gdańska projekt upadł9.
Flota królewska zwana też ;otą strażników morza liczyła początkowo
ok. 10 jednostek, ale z czasem powiększyła się do ok. 30 okrętów, głównie galeonów
i pinek, na których pełniło służbę ok. 1 tys. marynarzy. Spowodowało
to konieczność utworzenia specjalnej instytucji, która kierowałaby całokształtem
spraw morskich.
Flota królewska bazowała w Pucku, który był siedzibą starostwa i głównym
portem rybackim w Zatoce Gdańskiej. Przenosząc ;otę do Pucka król Zygmunt
August nakazał zarazem radzie gdańskiej przekazywanie do tego portu
wszystkich nieprzyjacielskich statków zatrzymanych w Gdańsku. W związku
z tym w latach 1565‒1568 sprawami zdobytych statków zajmował się sąd w Pucku.
Podyktowane to było również faktem, że komisarze morscy byli zbyt zajęci
ogólnymi sprawami, a poza tym rada gdańska nie chciała, aby sądy morskie
odbywały się w Gdańsku, gdyż powodowało to zatargi z krajami, do których
należały zdobyczne statki. Z zachowanych ksiąg sądowych wynika, że w 1566 r.
zdobyto co najmniej 15 statków holenderskich, duńskich, angielskich i hamburskich,
a także kaprów szwedzkich. Natomiast w 1568 r. ;ota polska zdobyła
ponad 20 statków, mimo iż w większości płynęły one w konwojach, aby w ten
sposób móc skuteczniej bronić się przed atakami polskich okrętów10.
24 marca 1568 r. Zygmunt August powołał Komisję Morską w miejsce dotychczasowych
dwóch komisarzy – sędziów straży morskiej i powierzył tej komisji
rozległe zadania na wybrzeżu i Bałtyku. Był to niewątpliwie doniosły krok
naprzód w dążeniu króla do uformowania regularnej ;oty wojennej. Ko misja
7 K. Lepszy, Zarys dziejów polskiej marynarki, Kraków 1947, s. 9‒11; W. Odyniec, Sprawy
morskie I Rzeczypospolitej, w: Polityka morska państwa w 40-leciu PRL, Gdańsk 1986, s. 1‒16;
tenże, Polskie dominium maris Baltici, „Nautologia” 1981, nr 4, s. 50‒53.
8 Zob. K. M. Kowalski, Puck jako twierdza morska i siedziba arsenału w XVI i XVII w.,
w: Związki Pucka z morzem i Marynarką Wojenną, red. J. Krypa, Puck 1998, s. 51‒68.
9 J. Wójcik, Dzieje Polski nad Bałtykiem, Warszawa 1989, s. 150.
10 Tamże, s. 163.
Polska polityka morska za panowania ostatnich dwóch Jagiellonów… 229
Morska, była pierwszym w dziejach Polski organem władzy na morzu i spełniała
m.in. obowiązki pierwszej polskiej admiralicji.
Była nie tylko pierwszą w Polsce, ale także jedną z pierwszych admiralicji
w Europie.
Pod tym względem Polska wyprzedziła wiele innych państw o znacznie bogatszych
tradycjach morskich, w których pojęcie admiralicji jako urzędu dla administrowania
;otą nie było w ogóle znane. Dla przykładu, w Szwecji pojęcie admiralicji
skrystalizowało się dopiero w II poł. XVII w., zaś w Anglii, państwie o bardzo bogatych
tradycjach morskich, admiralicję powołano na początku XVIII w.
Tym większa zatem zasługa Polski, która w porównaniu do wymienionych
państw nie mogła się jeszcze wówczas szczycić bogactwem morskich tradycji,
zwłaszcza jeżeli idzie o wystawienie sił zbrojnych na morzu.
Były zresztą i inne przyczyny, które powołanie takiego urzędu czyniły nieodzownym.
Genezy i okoliczności powstania pierwszej Komisji Morskiej w Polsce
należy szukać niewątpliwie w politycznych i wojskowych niepowodzeniach
Polski w latach 1565‒1567. Złożyły się na to: przegrana bez boju kampania
z Moskwą, niemożliwość skutecznego zablokowania Narwy ani też skłonienia
państw zachodnich do bojkotowania konkurencyjnej żeglugi narewskiej, dążenie
do ściślejszego zjednoczenia Prus z Koroną i narastający ze strony Gdańska
opór wobec królewskiego programu morskiej polityki.
„Gdańszczanie port zawierali i otwierali wedle woli swojej, brzegi morskie
przywłaszczali, dobra, które potoną na morzu, sami brali. Miastom przyległym
– elblążanom i inszym – nawigacyje zabraniali, kapitany Latarniej, gdzie
są wrota do Korony, ludzie obcy chowali”11 – stwierdził w kilka lat później,
na sejmie w Lublinie bp Stanisław Karnkowski, oskarżający Gdańsk o zdradę
i zbrodnie przeciwko majestatowi królewskiemu za niewpuszczanie przewodzonej
przez niego komisji w mury miasta.
Wobec tak skomplikowanej sytuacji politycznej i wojskowej, a zwłaszcza
wobec trudności jakie stwarzał patrycjat Gdański w egzekwowaniu prawa króla
i Rzeczpospolitej do morza, rzecznicy polskiej idei morskiej i polskiego dominum
Maris Baltici uznali stanowisko Gdańska za bardzo niekorzystne dla państwa
i 11 marca 1568 r. wydelegowali na dwór królewski do Knyszyna dwóch
znamienitych przedstawicieli w osobach kasztelana i komisarza straży morskiej
Jana Kostki oraz sekretarza królewskiego Kaspera Geschkaua (Jeszka), administratora
klasztoru w Kartuzach.
Przywieźli oni ze sobą konkretny plan zmierzający do ograniczenia samowoli
Gdańska z jednej strony, a podniesienia autorytetu króla na forum morskim
z drugiej. Tra•li oni na przyjazną ich planowi atmosferę, gdyż w obliczu
niepowodzenia wojsk lądowych Zygmunt August coraz bardziej zaczął doceniać
sprawę budowy silnej ;oty wojennej oraz powołania odpowiedniego urzędu
dla kierowania działalnością okrętów, których bazę przeniesiono z Gdańska
11 K. Lepszy, Dzieje ~oty…, s. 47.
230 Grzegorz Piwnicki, Adam Klein
do Pucka. Dotychczasowa działalność polskiej ;oty oparta na zasadach kaperskich
z wykorzystaniem małych statków handlowych, dostosowanych do działań
wojennych była nieskoordynowana. Członkowie załóg statków, zwani strażnikami
morza, dopuszczali się ponadto nadużyć i awanturnictwa. Skarżyły się
na ich działalność także państwa neutralne. Zachodziła konieczność powołania
specjalnego urzędu, który by koordynował działalność strażników morza.
Tak więc wobec obopólnego zainteresowania króla i przybyłych przedstawicieli,
stosunkowo szybko zdołano nakreślić konkretne ramy działalności
przyszłej Komisji Morskiej. W dn. 24 marca 1568 r. Zygmunt August podpisał
i zaopatrzył pieczęcią dwa dokumenty o Komisji Morskiej.
Na przewodniczącego Komisji Morskiej (primarius commissarius praeses),
wyznaczył król dotychczasowego komisarza straży morskiej Jana Kostkę12.
Dalsi członkowie komisji to: Kasper Geschkau, starosta jurgerborski Krzysztof
Konarski, dworzanin Andrzej Swarożyński, bracia Stefan i Jan Loisowie
i wreszcie Walenty Uberfeldt13.
Tym to ludziom Zygmunt August powierzył prawo zastępowania swej osoby
w sprawach morskich wobec Gdańska oraz innych miast polskich, wobec
urzędników i poddanych. Wyznaczonym komisarzom król podporządkował
jednocześnie wszystkich strażników morza włącznie z sądownictwem nad nimi,
jak i nad pojmanymi przez nich osobami oraz statkami i towarami. W tym samym
dokumencie czytamy o wyłączeniu komisarzy ich rodzin i rzeczy spod
jurysdykcji Gdańska, pozostawiając ich wyłącznemu sądownictwu króla.
Drugi dokument stanowi w zasadzie uzupełnienie szerokich prerogatyw
Komisji w odniesieniu do żeglugi i handlu morskiego, a ponadto stwarzał
pierwszy w naszych dziejach „fundusz morski”. Komisja otrzymała bowiem
w swój wyłączny zarząd dochody zamku malborskiego i inne dochody z ziem
pruskich, a ponadto dochody ze sprzedaży towarów leśnych w dobrach królewskich
całej Rzeczpospolitej. Częścią tych dochodów Komisja zobowiązana
była jednak spłacać długi wojenne królewskiego skarbu. Komisja Morska –
„Commissio Maritima” – sprawowała zatem nie tylko władzę zwierzchnią wobec
strażników morza, lecz wyprawiała ich w morze z określonymi zadaniami.
Komisja rozpoczęła urzędowanie wkrótce po nominacji, zaczął się bowiem
akurat sezon żeglugowy i należało przygotować okręty do letniej kampanii. Komisja
udzielała więc kapitanom zasiłków bezzwrotnych lub długoterminowych
pożyczek płatnych zdobytymi łupami.
W związku z tym, komisarze umieszczali w listach dla kapitanów odpowiednią
klauzulę zobowiązującą ich do niedzielenia zdobytych łupów do czasu,
gdy nie spłacą zaciągniętego długu.
12 W. Aleksandrowicz, Jan Kostka senator wielkiej sławy i rozumu praeses primarius commisarius
Komisji Morskiej, „Nautologia” 1968, nr 1‒2, s. 53‒58; S. Bodniak, Z. Skorupska, Jan Kostka
kasztelan gdański, Gdańsk 1979.
13 S. Bodniak, Polska a Bałtyk, za ostatniego Jagiellona, „Pamiętnik Biblioteki Kórnickiej”
1939‒1946, t. 3, s. 44 i nast.
Polska polityka morska za panowania ostatnich dwóch Jagiellonów… 231
Działalność Komisji Morskiej, rezydującej w tzw. domu królewskim
w Gdańsku, była solą w oku dla Rady Miejskiej i od samego początku budziła
niechęć gdańskich patrycjuszy. Starali się oni utrudnić pracę komisji i ograniczać
jej uprawnienia. Dochodziło do licznych sporów i kon;iktów, które doprowadzały
do brzemiennych w skutkach wydarzeń.
Stanowisko gdańszczan nie było jednoznaczne wobec poczynań króla
na morzu. O ile patrycjat i bogate kupiectwo, w obawie o swe wyjątkowe i nieuzasadnione
przywileje (w porównaniu z innymi miastami Polski) i płynące
z tego tytułu dochody, przeciwstawiało się ambitnym planom królewskim
zmierzającym do osiągnięcia dominium maris, rzemieślnicy i pospólstwo
gdańskie skłaniało się do zacieśnienia związku z Polską.
W tej sytuacji Zygmunt August powołał specjalną komisję na czele z biskupem
kujawskim Stanisławem Karnkowskim. Efektem jej pracy było zbadanie
przywilejów gdańszczan i opracowanie tzw. Statutu Karnkowskiego, którego 67
artykułów ustalało ostatecznie zwierzchnią władzę króla Polski na morzu i prawo
do otwierania i zamykania żeglugi gdańskiej. Ponadto w artykule siódmym wprowadzono
postanowienie, które nakazywało, aby komendant Latarni – twierdzy
składał odtąd przysięgę wierności na ręce króla, a nie Rady Miejskiej Gdańska.
Wrogie wystąpienia patrycjatu gdańskiego poruszyły opinię publiczną całej
Polski. Powołani przed sejm w Lublinie w 1569 r., burmistrz wraz z Radą Miejską
Gdańska poza słowami oskarżenia usłyszeli z ust wojewody łęczyńskiego
Jana Sierakowskiego słuszne wypomnienie: „Polską zawżdy Gdańsk stał, bez
Polski obejść się nie mógł i nie może. Nami stoicie, nami żywiecie”14.
Próbowali gdańscy rajcy udobruchać sejm i króla na klęczkach przepraszając
za tragiczny incydent. Odstąpili też królowi połowę dochodów z opłat
portowych, a nawet zobowiązali się wypłacić jednorazowo 100 tys. złotych.
Niewiele to im pomogło. Zostali bowiem aresztowani i osadzeni w Sandomierzu
i Piotrkowie.
Zygmunt August rozszerzył natomiast uprawnienia Komisji Morskiej, zaś
sejm zatwierdził ją już nie jako organ królewski lecz jako urząd państwowy.
Król anulował także swój mandat z 1567 r. przenoszący strażników morza
do Pucka. Odtąd okręty miały zawijać bez przeszkód do gdańskiego portu.
Ważnym aktem podjętym przez Zygmunta Augusta w Lublinie była również
nobilitacja czterech kapitanów – strażników morza, którzy przybyli do Lublina
w jednakowym odzieniu jak na żołnierzy morskich przystało. Byli to: Michał
Figenow, Jan Tresler (Treseler), Michał Starosta i Erazm Gendrich.
Nobilitacja kapitanów okrętów i nadanie im pełni prerogatyw, przysługujących
szlachcie wraz z dostępem do godności i zaszczytów w Rzeczpospolitej,
było czymś wyjątkowym, jeżeli się zważy, iż w ciągu 38 lat rządów Zygmunta
Augusta dokonano w ogóle ok. 60 nobilitacji. Fakt ten był wyrazem nie tylko
przełamania dotychczasowej, lądowo-szlacheckiej mentalności, ale przede
14 A. Czołowski, Marynarka w Polsce. Szkic historyczny, Lwów – Warszawa – Kraków 1932, s. 9.
232 Grzegorz Piwnicki, Adam Klein
wszystkim oznaczał wagę, jaką zaczął przykładać Zygmunt August do realizacji
programu morskiego.
Chociaż bazą ;oty pozostawał Puck, to okręty królewskie zachowały prawo
korzystania z portu gdańskiego w wyjątkowych wypadkach. M.in. wobec przeważających
sił wroga, chroniły się pod osłoną armat latarni. Co prawda port
pucki obwarowano i ustawiono armaty, ale był on portem otwartym, a zatem
znacznie trudniejszym do obrony. Płytkie zaś wody zatoki, zamarzające zimą
oraz konieczność ciągłego lawirowania wśród licznych mielizn Zatoki Puckiej,
były dodatkowym utrudnieniem.
W poł. czerwca 1568 r. silna burza zmusiła królewską ;otę kaperską pod
dowództwem Mateusza Scharpinga do schronienia się w Gdańsku. Szukając
pożywienia kaprzy dokonali kradzieży drobiu i chociaż 11 winnych zostało
uwięzionych przez dowódcę ;oty w celu ukarania ich przez Komisję Morską,
to burmistrz gdański Ferber nakazał zabranie ich siłą z okrętów i skazanie
na śmierć przez ścięcie. W następstwie tego drastycznego pogwałcenia królewskiego
prawa zwierzchniego nad kaprami, a także ostrzelania ogniem armatnim
z lądu okrętów kaperskich oraz niewypuszczenia do Gdańska powołanej
przez Zygmunta Augusta komisji pod przewodnictwem bp. Stanisława Karnkowskiego,
burmistrz został ogłoszony winnym obrazy majestatu i wezwany
przed sąd królewski na sejm do Lublina15.
Po przyjęciu Statutów Karnkowskiego w polityce królewskiej ważnym kierunkiem
działania stało się opracowanie przepisów prawnych dla ;oty. Otóż
do czasu powołania Komisji Morskiej działalność polskiej ;oty kaperskiej, oparta
na zasadach kaperskich16 z wykorzystaniem małych statków handlowych dostosowanych
do działań wojennych, była nieskoordynowana. Członkowie załóg
statków, zwani strażnikami morza, dopuszczali się często nadużyć i awanturnictwa.
Na ich działalność skarżyły się także państwa neutralne. Zatem powołanie
Komisji Morskiej miało na celu koordynowanie działalności strażników morza
oraz utrzymanie wśród nich należytej dyscypliny, aby nie uwłaczały swoim zachowaniem
majestatowi królewskiemu, ani symbolom, pod którymi pływały17.
Komisja Morska stanowiła nie tylko władzę zwierzchnią wobec strażników
morza, wyprawiając ich na morze z określonymi zadaniami, lecz także sprawowała
nad nimi sądownictwo wojskowe i dbała o dyscyplinę oraz karność,
co wyrażało się m.in. w opracowaniu i wydaniu w Warszawie w dn. 16 lipca
1571 r. artykułów morskich18, które były odpowiednikiem artykułów hetmańskich,
stanowiących regulamin dla wojsk lądowych.
15 J. Pertek, Polacy na morzach i ocenach, Poznań 1981, t. 1, s. 104‒105.
16 Polski system kaperski działał pod znakiem majestatu bandery królewskiej, która chroniła
okręty ;oty przed podejrzeniami o piractwo.
17 Okręty ;oty strażniczej podnosiły dwie bandery: narodową i królewską. Bandera narodowa
nawiązywała wzorem i barwą do chorągwi Korony Królestwa Polskiego, a zatem całego państwa.
18 Pierwsze artykuły morskie król ogłosił 31 maja 1566 r., ale ich treść pierwotna nie zachowała
się.
Polska polityka morska za panowania ostatnich dwóch Jagiellonów… 233
Artykuły morskie, zwane Ordynacją były pierwszym regulaminem polskiej
;oty wojennej. Zawierały 28 rozdziałów oraz rotę przysięgi i określały szczegółowo
zasady działania przy spotkaniu z nieprzyjacielem na morzu i w porcie,
zadania kapitanatów i obowiązki załogi, dyscyplinę i kary na okręcie oraz zasady
podziału zdobyczy, a także stosunek strażników morskich do komisarzy
i urzędników królewskich.
We wstępie do artykułów wyraźnie określono też, kogo one obowiązują,
i stwierdzono, że każde naruszenie regulaminów królewskich, niezależnie
od funkcji, stopnia czy też tytułu osoby, która by się tego dopuściła będzie surowo
karane. Kary były zaś bardzo wymyślne i niekiedy zbyt srogie w stosunku
do przewinienia. Uważano jednak wtedy, iż jest to jedyny sposób, aby poskromić
tych skłonnych do bijatyk i rozboju ludzi.
Art. I dotyczył spraw organizacyjnych, a mianowicie nakazywał każdemu
posiadaczowi listu kaperskiego stawić się osobiście przed Komisją Morską i złożyć
przysięgę wierności królowi zgodnie ze słowami roty, przysięgę posłuszeństwa
wobec komisarzy królewskich oraz zapewnienie wykonywania wszystkich
postanowień listu, instrukcji oraz pozostałych artykułów. Artykuł ten zobowiązywał
też kapitanów do bezwzględnego wykonywania komend i poleceń
naznaczonego przez Komisję Morską admirała ;otylli.
Kolejne artykuły – II, III i IV – określały jednoznacznie zachowanie się całej
załogi podczas akcji bitewnej. W każdej sytuacji zobowiązywano marynarzy
oraz żołnierzy piechoty morskiej okrętowanej na czas bitwy do bezwzględnego
posłuszeństwa rozkazom ich przełożonych i dzielnej, nieustraszonej postawy
w obliczu wroga. Każde uchybienie treści tego postanowienia miało być karane
śmiercią przez powieszenie na rei bądź rozstrzelanie.
Art. IV precyzował karę za dezercję połączoną często z przejściem na stronę
wroga. Winnego tego rodzaju przestępstwa miano utopić lub pozostawić
na bezludnej wyspie.
Art. V-XIII bardzo szczegółowo omawiały prawidła codziennego życia okrętowego,
na które składało się: pełnienie wacht, służb i wart, a zarazem stanowiły
rejestr kar, jakie groziły tym, którzy te prawidła naruszali. Za przeklinanie, obelgi
i znieważanie współczłonków załogi, za marnotrawienie jadła i wody lub ich kradzież,
zależnie od przewinienia, groził cały wachlarz kar, od utraty żołdu, chłosty,
przywiązania do masztu, rzucania z dużej wysokości do wody, aż do kary trzykrotnego
przeciągania pod stępką. Ta ostatnia prawie zawsze równała się śmierci.
Polegała ona na tym, że przywiązywano skazanego za dłonie i nogi do liny przeciągniętej
pod dnem okrętu, od burty do burty. Marynarze stojący po obu burtach
trzykrotnie przeciągali linę wraz z uwiązanym do niej człowiekiem. Każde
samowolne opuszczenie okrętu, zwłaszcza gdy zmuszony był on wyjść w tym czasie
na morze, było karane utratą żołdu, chłostą, a nawet śmiercią. Udział w buncie
lub spisku był bezwzględnie karany śmiercią. Często winowajcę wyrzucano
za burtę. Wobec powszechnej nieumiejętności pływania wśród braci żeglarskiej
było to równoznaczne z wyrokiem śmierci.
234 Grzegorz Piwnicki, Adam Klein
Art. XIV-XVI dotyczyły pełnienia służby wachtowej i służby wartowniczej.
Wielką wagę przywiązywano do tej sprawy, toteż stawienie się do pełnienia
służby w stanie nietrzeźwym karane było chłostą. Podobną karę wymierzano
także za niedbałe pełnienie wachty, zwłaszcza za spanie na wachcie.
Kolejny artykuł zobowiązywał wszystkich członków załogi do bezwzględnego
podporządkowania się rozkazom kapitana, a także do przyjęcia wymierzonych
kar.
Art. XVIII-XX dotyczyły udziału marynarzy w bezpośredniej walce wręcz,
postępowania ze zdobyczami i jeńcami. I tak np. po zajęciu statku nie wolno
było marynarzom samodzielnie dokonywać podziału łupów, lecz nietknięty
statek wraz z ładunkiem, z jego załogą oraz ewentualnymi skarbami musiał być
oddany w całości Komisji Morskiej dla podjęcia ostatecznej decyzji i wydania
wyroku. Komisja Morska decydowała też o losach jeńców. Tylko sprawy osób
znamienitych: posłów, kupców, przedstawicieli armatorów czy też arystokratów,
rozstrzygał osobiście król.
Art. XXI brał pod uwagę ewentualność niedotarcia okrętu strażniczego
wraz ze zdobycznym pryzem, do portu macierzystego. Sztorm, awaria lub
inne przyczyny mogły spowodować zawinięcie okrętu królewskiego do przypadkowego
portu schronienia. Wówczas kapitan zobowiązany był zwrócić
się do miejscowych władz i wspólnie z nimi sporządzić dokładny inwentarz
zdobyczy, przesłać do Komisji Morskiej i dopiero po uzyskaniu jej zgody dokonać
podziału łupów wg obowiązujących zasad. Dokumenty o charakterze
poufnym, w stanie nienaruszonym należało dostarczyć Komisji Morskiej.
Inaczej było w przypadku, gdy w grę wchodziły plany działań wojennych.
Wówczas kapitan miał prawo zapoznać się z ich treścią, aby uprzedzić ewentualny
manewr przeciwnika.
Autorytet kapitana okrętu strażniczego wspierały kolejne artykuły (XXII-
-XXV), uprawniające dowódcę do bardzo surowego karania każdego przejawu
nieposłuszeństwa. Kapitan przyjmował nowo zaciągających się do służby, on
też był władny w każdej chwili zwolnić marynarza, jeżeli uznał, że ów źle wywiązuje
się ze swoich obowiązków. Każda próba zamachu na kapitana, kwatermistrza
lub bezpośredniego przełożonego w czasie trwania żeglugi, głosił
art. XXIV, miały być bezwzględnie ukarane śmiercią. Art. XXV zobowiązywał
wszystkich członków załogi do zachowania w tajemnicy wszystkich spraw, które
wiązały się ze służbą, głównie z planowanymi i wykonywanymi działaniami
o charakterze wojennym.
Wreszcie trzy ostatnie artykuły (XXVI-XXVIII) dotyczyły osoby profosa,
który w imieniu Komisji Morskiej odbierał przysięgę na wierność i bezwzględne
posłuszeństwo od marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej, i który, zgodnie
z tradycją wraz z kapitanem w każdy poniedziałek, gdy okręt znajdował się
w porcie, uczestniczył w sądzie marynarskim19.
19 Zob. S. Bodniak, Ordynacja dla kaperskiej ~oty polskiej z 1571 roku, „Komunikaty Instytutu
Bałtyckiego” 1935, nr 27; J. Wójcicki, dz. cyt., s. 155‒159.
Polska polityka morska za panowania ostatnich dwóch Jagiellonów… 235
Przytoczone postanowienia artykułów morskich stanowiły szczegółowe
i przemyślane ustawy regulujące służbę na okrętach ;oty królewskiej. Był to jeden
z najwcześniejszych na świecie regulaminów marynarki wojennej, ujmujący
tak wszechstronnie i dokładnie zasady służby we ;ocie wojennej.
Zygmunt August starał się więc od początku tworzenia polskich sił zbrojnych
na morzu nadać im cechy regularności, upatrując w tym gwarancji skutecznego
działania. Był też pierwszym polskim królem, który zrozumiał potrzebę
prowadzenia aktywnej polityki morskiej20.
Król zwołał Sejm na 1572 r. W instrukcji przedstawił stanom koronnym
i poddał pod ich uwagę swój program:
„Dominium maris, na którym wszystkie porty Jego Królewskiej Mości zasiadły,
a z tych bez mała nie wszystkie kupiectwa i bogactwa do nas przychodzą,
żeby się ostatecznie opatrzyło i taki modus znalazł, za którymby już nie tylko
Freibiterami mogły się niebezpieczeństwa na morzu hamować i port do Narwie
niszczyć i psować, ale i stateczną armatę (;otę), którą każdy z panów chrześcijańskich,
którykolwiek jedno ma port morski, zwykł jako z wielkim kosztem,
tak też z rozmaitemi a wielkiemi pożytkami na morzu swoim chować”21.
Zalecał dalej, aby sejm rozpatrzył:
„…jakoby Gdańsk, i o którym jako mieście portowym wiele Koronie należy,
w taki porządek był wprawion, za którymby, nie tylko swą wolę i upór Gdańszczan
uskromion i zahamowań być mógł, ale i żeby się ze wszelką bezpiecznością
i tamto miasto bogacić i Korona zwykłe komercja z pożytkiem, swym
mieć mogła”22.
Od 1569 r. do swej śmierci w 1572 r. król realizował program rozwoju własnej
;oty. Nie ufając gdańszczanom wybrał stocznie elbląskie dla realizacji skromnych
w pierwszej fazie zamierzeń23. Nakreślił też dla sejmów dalekowzroczny
program obrony granic morskich. Program ten rodził się wraz z sytuacją polityczną
państwa: najpierw był to zaciąg kaprów, naśladowanie poczynań ojca
z lat 1517‒1522, następnie powołanie Komisji Morskiej, centralnego urzędu ds.
morskich, wreszcie budowa własnej ;oty, aby uniezależnić się od partykularnych,
egoistycznych poczynań gdańskiego patrycjatu.
Należy również podkreślić dążenie króla do centralizacji państwa, a tym
samym zwiększenia jego siły obronnej. Etapami tego działania było zniesienie
autonomii Prus Królewskich, unia realna Polski z Litwą, dokonana w 1569 r.
i podporządkowanie występującemu przeciw królowi i Sejmowi Gdańska –
obrońcy pruskiego partykularyzmu. Rozumiał król i pouczał swoich poddanych,
wpajał im wielką prawdę, że morze łączy, a nie dzieli, że można czerpać
20 K. Górski, Polska w zlewisku Bałtyku, Gdańsk – Bydgoszcz – Szczecin 1947, s. 121.
21 W. Krasiński, Akta podkanclerskie Franciszka Krasińskiego 1569‒1573, Warszawa1871, cz. 3,
s. 454.
22 Tamże, s. 458.
23 S. Bodniak, Polska a Bałtyk…, s. 138.
236 Grzegorz Piwnicki, Adam Klein
z niego wiele korzyści, ale trzeba też zabezpieczyć władanie nad wybrzeżem,
bo i od tej strony może zagrażać niebezpieczeństwo. Nie posłuchali jego rady szlacheccy
poddani, zaprzepaścili jego program morski, pozwolili aby gdańszczanie
w imię swoich ciasno pojętych interesów zniszczyli niewykończony jeszcze okręt,
królewską galeonę24, symbol i zaczątek polskiej ;oty. Zapłacili w następnym wieku
bardzo wysoką cenę za zaniedbanie ochrony morskiej granicy państwa,
za zgubne mniemanie, że może Polak nie wiedzieć co morze, gdy pilnie orze.
Śmierć króla Zygmunta Augusta 7 lipca 1572 r., twórcy i naczelnego admirała
polskiej ;oty wojennej, położyła kres aktywnej realizacji polskiej polityki
morskiej. W ciągu jego długiego panowania Polska stała się europejskim mocarstwem,
dysponującym wybrzeżem morskim o długości 1,5 tys. km i silną
;otą wojenną, która operowała we wszystkich rejonach Morza Bałtyckiego,
od cieśnin duńskich po Zatokę Fińską. W tym czasie Puck był jedynym portem
wojennym Rzeczypospolitej, który pomimo niedogodnych warunków nawigacyjnych
i wczesnego zamarzania odegrał ważną rolę jako baza ;oty królewskiej.
Stąd polskie okręty wyprawiały się na tzw. chadzki wodne, czyli wypady
na nieprzyjacielskie statki. Ponadto dzięki ;ocie królewskiej aż do poł. XVII w.
datował się bujny rozwój organizmu miejskiego.
Podkreślenia wymagają słowa wielkiego króla, wypowiedziane niejako w testamencie,
bo przed śmiercią, że „…stateczną armatę należy na morzu swoim
chować”25.
Wraz z upadkiem Komisji Morskiej wygasa ostatecznie działalność straży
morskiej.
Bilansując trzyipółletnią działalność Komisji Morskiej, podkreślić należy
przede wszystkim jej znaczenie dla ożywienia działalności ;oty. Opieka Komisji
Morskiej nad strażnikami morza, udzielanie kapitanom długoterminowych
pożyczek, dbałość o odpowiednie zaopatrywanie okrętów w żywność, broń
i amunicję, wszystko to znajdowało swoje odbicie w coraz aktywniejszej i skuteczniejszej
działalności strażników morza.
Tylko w 1563 r. liczba zdobytych przez strażników morza obcych statków
przekroczyła 20. Również w następnych latach liczba zdobycznych statków nie
maleje, utrzymując się na tym samym, rekordowym poziomie.
O aktywności ;oty strażników morza świadczą liczne potyczki z okrętami
szwedzkimi i duńskimi, zwłaszcza otwarta bitwa morska pod Rewlem (1568) pomiędzy
12 okrętami polskimi a eskadrą szwedzką złożoną z 17 jednostek. Do otwartego
boju z ;otą duńską doszło pod Helem (1568), pod Narwą (1569) i pod
Puckiem (1571). Mimo iż bitwy te kończyły się najczęściej porażką okrętów polskich
z liczebniejszym i silniejszym przeciwnikiem, świadczyły one jednak o dużej
aktywności polskiej ;oty, która dążyła do przerwania nieprzyjacielskich linii komunikacyjnych
i skutecznego zablokowania nieprzyjacielskich portów morskich.
24 K. Lepszy, Dzieje ~oty…, s. 164 twierdzi, że galeona ocalała i nie została spalona przez
;otę gdańską i duńską. Nie wnikając co się z nią stało, pozostaje faktem, że do służby nie weszła.
25 Cyt. za: W. Odyniec, Sprawy morskie…, s. 46.
Polska polityka morska za panowania ostatnich dwóch Jagiellonów… 237
Mógł Zygmunt August nazywać swoich kapitanów strażnikami morza, skoro
dzięki nim wykonywał istotnie kontrolę na pewnym obszarze południowego
Bałtyku. Mógł też uważać, że osiągnął na tych wodach panowanie, skoro ;ota
polska przeprowadzała kontrolę żeglugi, zatrzymywała statki obcych bander,
dokonując rewizji przewożonych ładunków, kontroli papierów, a także kon-
•skaty statków i towarów, jeżeli kapitanom tych statków udowodniono nieprzestrzeganie
mandatów króla Polski. Poza prawem embarga Zygmunt August
miał również prawo przerabiania skon•skowanych statków na okręty wojenne,
jeżeli ich kapitanom udowodniono przewóz kontrabandy. W myśl przyjętego
zwyczaju, ;ota polska domagała się na tych obszarach południowego Bałtyku,
na których sprawowała dominium maris oddawania salutu polskiej banderze
przez statki państw neutralnych.
Kwestię tę regulował zresztą wydany w dn. 20 kwietnia 1566 r. uniwersał
Zygmunta Augusta nakazujący pod groźbą uznania statku za nieprzyjacielski,
oddawanie salutu okrętom polskim przez opuszczenie żagli26.
Wraz z powstaniem Komisji Morskiej poszerzony został również królewski
program dominium maris, odpowiadający ambicjom królewskim zmierzającym
do wykonywania władzy zwierzchniej nad południowo-wschodnią częścią
Morza Bałtyckiego. Tak więc okręty polskie bronią już nie tylko własnych
portów i linii żeglugowych prowadzących do tych portów, ale właśnie w latach
działalności Komisji Morskiej (1568‒1571) dążą do egzekwowania władzy
zwierzchniej króla Polski na przybrzeżnych wodach Pomorza Środkowego
na wysokości Kołobrzegu, na wodach gotlandzkich, a nawet Zatoki Fińskiej.
Po śmierci Zygmunta Augusta, w okresie zamieszania związanego z bezkrólewiem
i tarciami wokół kandydatury do tronu, ;ota znalazła się w trudnych
warunkach. Nadal funkcjonowała, głównie w Pucku, gdzie przewodził strażnikom
morskim pułkownik wojsk broniących wybrzeża, starosta pucki Ernest
Wejher. Jednak doznawała ona coraz dotkliwszych ciosów ze strony ;oty duńskiej
i szwedzkiej oraz moskiewskiej działającej z Narwy27.
Pomimo niekorzystnej sytuacji rolę rzecznika interesów polskich na Bałtyku
wzięło na siebie wielu światłych i rozumiejących potrzebę posiadania przez
Polskę ;oty wojennej doradców zmarłego króla. Należeli do nich m.in. przewodniczący
Komisji Morskiej Jan Kostka, biskup kujawski Stanisław Karnkowski
i sekretarz królewski Jan Dymitr Solikowski28.
Karnkowski w dziele pt. De iure provinciale terrarum, maiorumque civitatum
Prussiane (O prawach prowincji i większych miast pruskich), wydanym
w Krakowie w 1574 r., a napisanym dla nowego władcy Henryka Walezego,
26 S. Bodniak, Przyczynki do dziejów marynarki w Polsce w XVI w. I. Kiedy powstała dawna
bandera polska? II. Sprawy „straży morskiej” w bezkrólewiach i za Henryka Walezego (1572‒1575),
„Rocznik Gdański” 1937, s. 224.
27 S. Bodniak, Sprawy „Straży morskiej” w bezkrólewiach i za Henryka Walezego (1572‒1575),
„Nautologia” 1968, nr 1‒2, s. 102‒106.
28 Zob. E. Kotarski, U progu marynistyki polskiej XVI-XVII wiek, Gdańsk 1978, s. 220‒268.
238 Grzegorz Piwnicki, Adam Klein
przedstawił w nim poglądy na politykę bałtycką Polski i dominium maris
Baltici. Autor pragnął nakłonić króla do pieczołowitego zajęcia się sprawą
;oty i handlu morskiego, podkreślając: „…gdy morzem władać będziemy,
wówczas i o sprawiedliwość, pokój i obronę brzegów, portów i prowincji, którymi
najważniejsze narody stoją i do góry się podnoszą, łacniej postarać się
będziem mogli”29.
Słowa te będące swoistym podsumowaniem wielomiesięcznych dyskusji
i równocześnie jednym z przejawów żywotności idei bałtyckiej, dobitnie podkreślały,
że tylko dostęp do morza jest podstawą dorobku ekonomicznego, a zatem
i niezależności politycznej państwa. Biskup pragnął ponadto uzmysłowić
społeczeństwu polskiemu korzyści płynące z uprawy morza, a punktem wyjścia
było stwierdzenie, że panowanie na morzu zasadza się na władaniu bezpośrednim
i na władaniu użytecznym. Pierwsze obejmowało trzy problemy:
organizowanie żeglugi w zależności od okoliczności, a w tym podczas wojny
i pokoju, otwieranie nieznanych szlaków żeglugowych i zamykanie niekorzystnych
szlaków dla króla oraz prowincji. W ostatnim przypadku chodziło o żeglugę
narewską, godzącą w interesy państwa. Ponadto władanie bezpośrednie
miało obejmować zagospodarowanie i umocnienie wybrzeży i portów przez
budowę forty•kacji, nakładanie ceł morskich i wreszcie organizowanie wypraw
morskich. Królowi przysługiwało również sprawowanie sądownictwa wyższego
i niższego nad wszystkimi ludźmi morza.
Z kolei zakres władania użytecznego obejmował rybołówstwo morskie, pozyskiwanie
bursztynu i soli oraz innych bogactw morza, a także przejmowania
towarów z rozbitych statków30.
Natomiast Solikowski sprawy polskiego morza i ;oty wojennej propagował
w swych mowach i pismach31. Szczególnie najcelniejsze uwagi dotyczące problematyki
morskiej zawarł on w Rozmowie kruszwickiej32, napisanej najprawdopodobniej
w lutym 1573 r. Opowiadał się w niej za elekcją Henryka Walezego,
gdyż jego zdaniem tylko on mógł zagwarantować wzmocnienie potencjału
morskiego, a głównie podniesienie rangi Gdańska jako portu Rzeczypospolitej
i budowę ;oty wojennej. Solikowski doceniał znaczenie posiadania ;oty
i portów oraz prowadzenia wojennej polityki morskiej, gdyż ich brak mógł
doprowadzić z czasem do zależności gospodarczej od innych krajów, a ponadto
groził „…przekształceniu Polski w surowcowy, niesamodzielny dodatek
do państw, które opanowały żeglugę międzynarodową”33.
29 Cyt. za: Z. Lepszy, Dominium maris Baltici Zygmunta Augusta, „Nauka i Sztuka” 1946,
nr 9, s. 204.
30 W. Odyniec, Pojęcia dominium maris Baltici u Stanisława Karnkowskiego, „Nautologia”
1981, nr 4, s. 50‒53.
31 Jego zasługi dla spraw morskich obszernie opisał E. Kotarski, Kto ma państwo morskie.
Problemy morza w opinii dawnej Polski, Gdańsk 1970, s. 39‒54.
32 Tamże, s. 171‒186.
33 J. Górski, Poglądy merkantylistyczne w polskiej myśli ekonomicznej XVI i XVII wieku,
Wrocław – Warszawa 1958, s. 65.
Polska polityka morska za panowania ostatnich dwóch Jagiellonów… 239
Dawny sekretarz Zygmunta Augusta na znaczenie kwestii morskiej w walce
poprzedzającej elekcję zwrócił po raz pierwszy uwagę w Zdaniu względem wyboru
króla, powstałym latem 1572 r., a więc tuż po śmierci Zygmunta Augusta34.
Elekcja Henryka Walezego na króla stwarzała początkowo nadzieje na pomoc
Francji w zabezpieczeniu dominium maris Baltici. W Pacta conventa Walezy
zobowiązywał się poza zapewnieniem udogodnień dla polskich kupców
w portach francuskich do wystawiania i własnym sumptem utrzymywać „…
potrzebną i wystarczającą ;otę do obrony portu i panowania na morzu, przyległym
do królestwa i jego prowincji, jak daleko się tylko rozciąga cały ten krąg
polskich dzierżaw”35. Jednak wobec nagłego wyjazdu Walezego do Francji planów
tych nie zrealizowano.
Wskrzeszenie polskiej ;oty wojennej nastąpiło za panowania Stefana Batorego,
na tle kon;iktu między Polską a Gdańskiem.
Panujące w okresie poprzedzającym objęcie tronu przez Batorego bezkrólewie
umożliwiło patrycjatowi Gdańska odrzucenie Statutów Karnkowskiego.
Stając w obronie swego uprzywilejowanego stanowiska, gdańszczanie opowiedzieli
się za cesarzem Maksymilianem II i nawet po jego śmierci odmawiali
uznania Batorego królem. Popierała ich w tym Dania, zaniepokojona morskimi
aspiracjami Polski.
Gdańsk osiągnął wówczas wyjątkowe znaczenie wśród innych miast polskich.
Zachował nadal prawo otwierania i zamykania portu, choć formalnie
wymagana była tu zgoda króla. Prawo załogi pozwalało miastu utrzymywać
własne wojsko zaciężne i milicję oraz każdorazowo decydować o przyjęciu
garnizonu królewskiego, jeśli zachodziła ku temu potrzeba. Gdańsk prowadził
też często własną politykę zagraniczną, nieraz bez oglądania się na politykę
Rzeczypospolitej. Położenie Gdańska u ujścia Wisły, jego zasoby pieniężne zapewniały
miastu przyjaźń magnatów. Obie strony świadczyły sobie wzajemnie
usługi, często ze szkodą dla króla i interesów Rzeczypospolitej.
Batory postanowił za pomocą oręża zbrojnego poskromić miasto i narzucić
mu swą wolę. Rozpoczęły się działania wojenne na lądzie i morzu. Batory
wystawił eskadrę okrętów, której zadaniem było odcięcie Gdańska od strony
morza i uniemożliwienie zaopatrywania miasta w sprzęt wojenny, żywność
i posiłki wojskowe. W 1577 r. ;otylla Batorego liczyła już 7 okrętów stacjonujących
w Pucku. Ich kapitanami byli m.in. kaprowie o polskich nazwiskach: Jan
Grabin, Jan Nikiel, Albert Gregiel i inni. Dowódcą ;otylli został Ernest Weyher,
były pułkownik Zygmunta Augusta.
Batory ogłosił banicję Gdańska i wydał zakaz handlu Polski z tym miastem.
Polecił też skierowanie spławu wiślanego do Torunia i Elbląga. Na morzu doszło
do starć między ;otą kaperską Batorego a statkami duńskimi. Opanowano
m.in. duńskie statki wiozące żywność dla Gdańska; sprowadzono je do Pucka,
a następnie zniszczono; wiezione przez nie towary uległy kon•skacie.
34 E. Kotarski, Kto ma państwo…, s. 234‒235.
35 K. Lepszy, Dzieje ~oty…, s. 145.
240 Grzegorz Piwnicki, Adam Klein
Po stronie Gdańska wystąpiła Dania. Na Zatokę Gdańską skierowana została
eskadra duńskich okrętów celem ochrony handlu gdańskiego przed ;otą
polską. Okręty duńskie, z małymi przerwami, patrolowały zatokę aż do końca
kon;iktu Batorego z Gdańskiem.
Ostatecznie po długich walkach i rokowaniach, których zakończenie przyspieszyła
wojna z Moskwą, Batory zawarł z Gdańskiem pokój w 1577 r. W myśl
zawartego porozumienia, wbrew interesom gospodarczym i politycznym kraju
król zrezygnował z programu morskiego Polski. Gdańsk zyskał szereg przywilejów.
Plany zdobyczne na wschodzie sprawiły, że w 1585 r. wszedł w życie tzw.
traktat o „palowym”, który zniósł postanowienia statutów Karnkowskiego, m.
in. punkt o bezpośrednim panowaniu królów polskich na morzu i o ich prawie
otwierania i zamykania portu gdańskiego. Batory potwierdził też przywilej
Kazimierza Jagiellończyka z 1457 r., przyznający Gdańskowi pełną władzę
nad portem. Co najgorsze, król zobowiązał się w imieniu własnym i swych
następców do nieformowania w przyszłości ;oty kaperskiej. Zgodził się też
każdorazowo odwoływać do opinii Gdańska w wypadku, gdy będzie chciał
coś zarządzić na morzu. Te poważne błędy Batorego zaciążyły na późniejszym
programie morskim Polski i planach budownictwa ;oty wojennej36.
W II poł. XVI w., kiedy to Polska gwałtownie zetknęła się z problemami
morza, pojawiło się w polskim piśmiennictwie wojskowym dzieło o charakterze
wyjątkowym, które różni się na korzyść od wszystkich ówczesnych polskich
traktatów wojskowych stroną ilustracyjną, tj. planami bitew, schematami szyków
bojowych i rysunkami sprzętu wojskowego. Była to pierwsza praca wojskowa
tak bogato ilustrowana, przewyższająca pod względem technicznym
opisów pozostałe polskie traktaty wojskowe XVI w. Dziełem tym były Księgi
hetmańskie Stanisława Sarnickiego37.
Autor tego niezwykłego dzieła nie był wojskowym, lecz duchownym protestanckim.
Urodził się ok. 1532 r. w Mokrem Lipiu w ziemi chełmińskiej. Studiował
na uniwersytecie w Królewcu, zajmował się badaniami historycznymi
i geogra•ą. Wiele też podróżował, także morzem. Stąd dobrze znał obce kraje,
a ponadto czytał rozprawy zagranicznych autorów.
W latach 1577‒1578 powstało dzieło Księgi hetmańskie, ale jego największym
dziełem historycznym były Roczniki, wydane drukiem w Krakowie
w 1587 r., w których autor opisał dzieje Polski od czasów najdawniejszych
aż do panowania Stefana Batorego.
Interesujące nas dzieło Stanisława Sarnickiego Księgi hetmańskie składa się
z 10 ksiąg, które dzielą się na rozdziały i podrozdziały. Zachowało się ono do naszych
czasów w sześciu rękopisach. W tym obszernym dziele o sztuce wojennej
zawarł on wiedzę o ćwiczeniach żołnierzy i działaniu wojska podczas wojny,
36 S. Bodniak, Stefan Batory a Gdańsk, „Rocznik Gdański” 1932, s. 131‒134.
37 Zob. J. Wójcicki, dz. cyt., s. 159‒160; J. Sikorski, Polskie piśmiennictwo wojskowe od XV
do XX wieku, Warszawa 1991, s. 104‒114; tenże, Stanisław Sarnicki jako pisarz wojskowy, „Zeszyty
Naukowe WAP” 1967, Seria historyczna nr 15, s. 56‒62.
Polska polityka morska za panowania ostatnich dwóch Jagiellonów… 241
opierając się na doświadczeniach polskich i obcych. Natomiast przedostatnia,
IX księga dzieła Sarnickiego zawiera wiadomości niespotykane w innych polskich
pracach wojskowych XVI w., poświęcona bowiem została zagadnieniom
morskiej sztuki wojennej. Tytuł zaś jej brzmi Dziewiąte księgi o zwyczaju morskiej
bitwy. Napisana ona została w oparciu o księgę XI traktatu Walturiusza poświęconą
bitwom morskim i budowie okrętów oraz o księgę IV Wegecjusza. Wstępna
jej część zawiera opis różnych typów okrętów oraz materiałów używanych do ich
budowy. W warunkach polskich, jego zdaniem, najlepszym drzewem był dąb,
król wszystkich drzew. Natomiast do jego zbijania proponował używanie gwoździ
miedzianych, a nie żelaznych. Z kolei w rozważaniach O czasiech nawigacyjej,
o znakach, o wiatroch, o zegarze okrętowem, natura morza pełno jest szczegółów
i ciekawostek, gdyż w tej materii jego wiedza nie mogła być zbyt duża38. Ponadto
Sarnicki przytoczył przykład bitwy morskiej, opisując oraz przedstawiając gra-
•cznie na planie bitwę stoczoną w 1571 r. przez ;otę Ligi panów chrześcijańskich
pod dowództwem Don Juana d’Austria z ;otą turecką Alipaszy pod Lepanto,
w Zatoce Korynckiej, chociaż błędnie ją umiejscowił w Zatoce Ambracyjskiej,
gdzie w starożytności stoczona została bitwa morska pod Akcjum39.
Sarnicki wzywał też do utworzenia Szkoły morskey woyny, która miała przygotować
o•cerów głównie do kunsztów fraybierskich, tj. do działań na morzu.
Uważał, że szkoła taka mogła być urządzona nad Wisłą w okolicach Krakowa,
gdyż pozwoliłoby to na sprawowanie nad nią patronatu przez dwór królewski40.
Podkreślał, że także o•cerowie wojsk lądowych powinni być przygotowani
do udziału w obronie wybrzeża.
Księgi hetmańskie Stanisława Sarnickiego były pierwszym dziełem w polskim
piśmiennictwie wojskowym końca XVI w., które przedstawiało całokształt
problematyki działań na morzu41.
Po śmierci króla Stefana Batorego ponownie nawiązano do idei bałtyckiej.
Było to związane z elekcją Zygmunta III Wazy na tron polski. Elektorzy oczekiwali
od niego prowadzenia aktywnej polityki morskiej, ale naturalnie bez
nadzwyczajnych obciążeń szlachty. Wyrazicielem tych tendencji był m.in. Stanisław
Gostomski, który w napisanej w 1587 r. broszurze pt. Racje pro electione
Zygmunta, królewicza szwedzkiego, militantes in anno 1587 uważał, iż wyniesienie
Wazy na tron polski pozwoli na płaszczyźnie współpracy politycznej
i gospodarczej ze Szwecją, wskrzesić ;otę oraz tą drogą uwolnić polski handel
morski od ciężarów duńskiego cła42.
38 Do wiadomości morskich Sarnickiego krytycznie odniósł się Stanisław Bodniak, który
próbując ustalić ich źródła zwrócił jednak uwagę na fakt, że słownik morski autora Ksiąg hetmańskich
jest najbogatszy na przestrzeni XVI w. S. Bodniak, Sprawy morskie w „Księgach hetmańskich”
Sarnickiego (1575‒1577), „Rocznik Gdański” 1939, s. 117‒124.
39 Zob. O zwyczaju morskiej bitwy, red. J. Z. Lichański, Gdańsk 1984, s. 54‒80.
40 J. Wójcicki, dz. cyt., s. 159‒160.
41 Szerzej J. Sikorski, „Księgi hetmańskie” Stanisława Sarnickiego na tle piśmiennictwa wojskowego
w Polsce XVI wieku, „Studia i Materiały do Historii Wojskowości” 1966, s. 3‒69.
42 E. Kotarski, U progu…, s. 143.
242 Grzegorz Piwnicki, Adam Klein
Wybór w 1587 r. Zygmunta III Wazy na króla Polski tych oczekiwań nie
spełnił. Będąc z pochodzenia Szwedem marzył o koronie swego rodzinnego
kraju. Po wymuszonej przez stryja Karola IX detronizacji Zygmunta III z tronu
szwedzkiego w 1598 r., z którą ten się do końca życia nie pogodził, stało
się to pretekstem do rozpoczęcia przez królów szwedzkich długoletnich wojen
z Polską. Najważniejszą przyczyną walki o dominium maris Baltici było jednak
dążenie Szwecji do opanowania całego basenu Morza Bałtyckiego. Pozostanie
jednakże bezspornym faktem, że Zygmunt III i jego dwaj synowie Władysław
IV i Jan Kazimierz przez 60 lat z małymi przerwami musieli walczyć ze Szwecją
o polski stan posiadania nad Bałtykiem.
Początki morskiej myśli wojskowej w Polsce sięgają II poł. XV w., ale rozwój
zainteresowania problematyką morską nastąpił w XVI w., do czego przyczyniło
się realizowanie idei dominium maris Baltici. Twórca tej koncepcji Zygmunt
August spowodował jej szeroki rozwój, obejmujący kilka kompleksów zagadnień.
Należały do nich zabiegi związane z ochroną własnych portów i sprawowanie
władzy zwierzchniej nad całą południowo-wschodnią częścią Bałtyku,
co doprowadziło do utworzenia Komisji Morskiej i rozbudowy ;oty wojennej.
Ten ambitny i wszechstronny program bałtycki nie znalazł, niestety, należytego
zrozumienia wśród szlachty. Był on w znacznej mierze dziełem samego
króla i jego otoczenia, a głównie Jana Kostki, Stanisława Karnkowskiego, Jana
Dymitra Solikowskiego, Jana Zamoyskiego i Ernesta Wejhera.
Po śmierci Zygmunta Augusta podczas wszystkich trzech kolejnych elekcji,
zagadnienia morskie wysuwano na plan pierwszy, a pacta conventa nakładały
na królów tradycyjny od czasów Henryka Walezego obowiązek wystawienia
i utrzymania ;oty wojennej, gdyż „…ogół zrozumiał, że nie dość jest odzyskać
dostęp do morza, lecz że należy umieć ten dostęp wyzyskać w postaci wykorzystania
Bałtyku, jako arterii komunikacyjnej, a przy tem wykorzystaniu należy
mieć zbrojną służbę na morzu”43.
Polskie dążenia o dostęp do Morza Bałtyckiego w XVI w. skończyły się
w konsekwencji niepowodzeniem. Wynikało ono z niedoceniania tego ważnego
z punktu widzenia politycznego i ekonomicznego faktu dla kraju, przez
magnaterię i ogół szlachty.
Sytuacja ekonomiczna i wewnętrzno-polityczna w Rzeczpospolitej na przełomie
XVI i XVII w. była niesprzyjająca dla budowy i formowania silnej ;oty wojennej.
Pomijając bowiem fakt, iż zbrojenia Polski na morzu spotykały się ze zdecydowanym
sprzeciwem Szwecji, opór w tym względzie stawiały również gdański
patrycjat oraz polska szlachta chociaż zgoła różnymi kierując się przyczynami.
Gdańscy patrycjusze dążyli przede wszystkim do zabezpieczenia własnych
interesów handlowych.
Obawiając się represji ze strony Szwedów, gdańszczanie starali się trzymać
na uboczu kon;iktu polsko-szwedzkiego, przynajmniej tak długo, jak długo
43 W. Hubert, Historia wojen morskich, Warszawa 1935, s. 256.
Polska polityka morska za panowania ostatnich dwóch Jagiellonów… 243
agresja szwedzka na polskie ziemie nie zaczęła zagrażać bezpośrednio Gdańskowi
i jego kupieckim interesom. Stanowisko Gdańska było więc znamienne,
a dyktowała je obawą nie tylko o interesy handlowe, ale również o naruszenie
wyjątkowych przywilejów, jakimi cieszyło się gdańskie kupiectwo.
Pojawienie się królewskiej ;oty na wodach Zatoki Gdańskiej mogło oznaczać
zagrożenie tych przywilejów, zwłaszcza jeżeli idzie o sprawowanie władzy
na morzu, która miała dziać się za wiedzą i wolą panującego króla, a którą
gdańszczanie uważali za swój nieodłączny przywilej.
Literatura
Aleksandrowicz W., Jan Kostka, senator wielkiej sławy i rozumu, praeses primarius commissarius
Komisji Morskiej, „Nautologia” 1968, nr 1‒2.
Bodniak S., Ordynacja dla kaperskiej ~oty polskiej z 1571 roku, „Komunikaty Instytutu
Bałtyckiego” 1935, nr 27.
Bodniak S., Polska a Bałtyk, za ostatniego Jagiellona, „Pamiętnik Biblioteki Kórnickiej”
1939‒1946, t. 3.
Bodniak S., Przyczynki do dziejów marynarki w Polsce w XVI w. I. Kiedy powstała dawna
bandera polska? II. Sprawy „straży morskiej” w bezkrólewiach i za Henryka Walezego
(1572‒1575), „Rocznik Gdański” 1937.
Bodniak S., Sprawy morskie w „Księgach hetmańskich” Sarnickiego (1575‒1577), „Rocznik
Gdański” 1939.
Bodniak S., Sprawy „Straży morskiej” w bezkrólewiach i za Henryka Walezego
(1572‒1575), „Nautologia” 1968, nr 1‒2.
Bodniak S., Stanisław Sarnicki jako pisarz wojskowy, „Zeszyty Naukowe WAP” 1967,
Seria historyczna, nr 15.
Bodniak S., Stefan Batory a Gdańsk, „Rocznik Gdański” 1932.
Bodniak S., Żołnierze morscy Zygmunta Augusta (1517‒1522), „Nautologia” 1970,
nr 1‒2.
Górski J., Poglądy merkantylistyczne w polskiej myśli ekonomicznej XVI i XVII wieku,
Wrocław – Warszawa 1958.
Górski K., Polska w zlewisku Bałtyku, Gdańsk – Bydgoszcz – Szczecin 1947.
Górski T., Flota Jagiellonów i Wazów, Gdańsk 1989.
Hubert W., Historia wojen morskich, Warszawa 1935.
Koczorowski E., Pierwsza Komisja Morska i jej wpływ na rozwój polskiej ~oty wojennej
w XVI w., „Przegląd Morski” 1968, nr 6.
Kotarski E., Kto ma państwo morskie. Problemy morza w opinii dawnej Polski, Gdańsk
1970.
Kotarski E., U progu marynistyki polskiej XVI-XVII wiek, Gdańsk 1978.
Kowalski K. M., Puck jako twierdza morska i siedziba arsenału w XVI i XVII w.,
w: Związki Pucka z morzem i Marynarką Wojenna, red. J. Krypa, Puck 1998.
Krasiński W., Akta podkanclerskie Franciszka Krasińskiego 1569‒1573, Warszawa1871,
cz. 3.
Lepszy K., Dzieje ~oty polskiej, Gdańsk 1947.
244 Grzegorz Piwnicki, Adam Klein
Lepszy K., Zarys dziejów polskiej marynarki, Kraków 1947.
Lepszy Z., Dominium maris Baltici Zygmunta Augusta, „Nauka i Sztuka” 1946, nr 9.
Ocioszyński T., Rozwój żeglugi i myśli morskiej, Gdynia 1968.
O zwyczaju morskiej bitwy, red. J. Z. Licheński, Gdańsk 1984.
Odyniec W., Pojęcia „dominium maris Baltici” u Stanisława Karnkowskiego, „Nautologia”
1981, nr 4.
Odyniec W., Polskie dominium maris Baltici, „Nautologia” 1981, nr 4.
Odyniec W., Sprawy morskie I Rzeczypospolitej, w: Polityka morska państwa w 40-leciu
PRL, Gdańsk 1986.
Odyniec W., 400-lecie powołania Komisji Morskiej, „Rocznik Ośrodka Nauk Społecznych
i Wojskowych Marynarki Wojennej”, Gdynia 1968.
Pertek J., Polacy na morzach i oceanach, Poznań 1946, t. 1.
Sikorski J., „Księgi hetmańskie” Stanisława Sarnickiego na tle piśmiennictwa wojskowego
w Polsce XVI wieku, „Studia i Materiały do Historii Wojskowości” 1966.
Wójcik J., Dzieje Polski nad Bałtykiem, Warszawa 1989.
Polish maritime policy during the reign of the last
two Jagiellonians and its a=ermath
Summary
+e Baltic Sea was a very important point on the map of the Polish state, hence the
struggle for access to the sea has shaped the maritime thought from the dawn of its
history. Sigismund the Old was the •rst Polish king who appreciated having his own
navy, Sigismund’s maritime policy was run by his son, Sigismund Augustus, supreme
admiral of the Polish Navy. A=er his death the marine guards were led by the governor
of Puck Colonel Ernest Wejher. +e reign of Stephen Báthory did not contribute to the
deepening of the Polish Republic’s maritime aspirations. +e reign of Sigismund III
Vasa and his sons: Władysław IV Vasa and John II Casimir Vasa were •lled with struggles
against Sweden on the holdings of the Baltic Sea. +e Golden Age was, however,
a notable episode in the history of the Maritime Republic.
Keywords: Golden Age, Livonia, Livonian War, marine guard, maritime articles,
privateer, privateer ;eet.